STRONA GŁÓWNA

Rzeczpospolita

EKSPERT RADZI Iwona Jaroszewska-Ignatowska

Ochrona pracowników w wieku przedemerytalnym

Pracuję jako księgowa. Mam 58 lat i odpowiedni staż pracy, żeby za dwa lata przejść na normalną emeryturę. Mam wrażenie, że mój pracodawca będzie chciał mnie zwolnić, bo ostatnio przygląda się bacznie mojej pracy. Czy może to zrobić? Wydawało mi się, że będąc w wieku przedemerytalnym, jestem chroniona przed zwolnieniem.

Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku (art. 39 kodeksu pracy).

Ochrona dotyczy wszystkich rodzajów umowy o pracę. Nie ma zatem znaczenia, czy pracownik zatrudniony jest na podstawie umowy na okres próbny, na czas określony, w której przewidziano możliwość jej wypowiedzenia, umowy na zastępstwo czy na czas nieokreślony.

Jak liczyć ochronne cztery lata

Ochrona przysługuje cztery lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego, tj. kobietom po ukończeniu 56. roku życia, mężczyznom od 61. roku życia. Decyduje w tym przypadku data urodzin pracownika.

Jeśli pracownik urodził się 21 października i 21 października 2007 r. ma 56. (kobieta) lub 61. urodziny (mężczyzna), to od tego dnia jest już chroniony przed wypowiedzeniem (art. 39 k.p. w zw. z art. 112 k.c.). Oznacza to, że od tego dnia pracodawca nie może im już wręczyć wypowiedzenia. Może natomiast wręczyć je przed tym dniem (w naszym przykładzie najpóźniej 20 października) i wówczas umowa rozwiąże się z upływem okresu wypowiedzenia po dniu urodzin pracownika (wyrok SN z 7 kwietnia 1999 r., IPKN643/98, OSNAPiUS 2000, nr 11, poz. 418)

Cztery ochronne lata nie dotyczą wieku uprawniającego do wcześniejszej emerytury (uchwała pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN z 27 czerwca 1985 r., IIIPZP10.85, OSNCP z 1985 r., nr 11, poz. 164), z wyjątkiem osób, które mają prawo do wcześniejszej emerytury ze względu na pracę w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze. Dla nich okres ochronny to cztery lata przed obniżonym wiekiem emerytalnym (wyrok SN z 28 marca 2002 r., IPKN141/01, OSNP2004, nr 5, poz. 86). Co istotne, w uzasadnieniu tego wyroku SN stwierdził, że pracownicy ci korzystają z ochrony tylko jeden raz, tj. cztery lata przed osiągnięciem obniżonego wieku emerytalnego, który uprawnia ich do emerytury ze względu na pracę w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze. Nie korzystają zatem z tego uprawnienia po raz drugi, tj. cztery lata przed normalną emeryturą.

Przed czym chroni kodeks pracy

Pracownikom w wieku przedemerytalnym pracodawca nie może wręczyć wypowiedzenia. Zasada ta nie dotyczy jednak pracownika, który uzyskał prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (art. 40 k. p.). Taki pracownik może otrzymać wypowiedzenie. Nie będzie przednim chroniony także pracownik w wieku przedemerytalnym, którego zakład pracy upadł lub został zlikwidowany (art. 411 § 1 k.p.).

Z ochrony nie korzysta także pracownik, któremu brakuje wprawdzie cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, ale dalsze zatrudnienie nie umożliwia mu uzyskania prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku, ponieważ ma zbyt krótki staż pracy (wyrok SN z 22 marca 1977 r., IPRN24/77).

Ochrona obowiązuje przez całe cztery lata. To oznacza, że pracodawca nie może w tym okresie wręczyć pracownikowi wypowiedzenia, nawet gdyby w jego wyniku umowa rozwiązała się już po upływie okresu ochronnego (wyrok SN z 19 maja 1992 r. IPRN19/92, PiZS 1992, nr 9, poz. 57).

Mężczyzna kończy 65 lat 15 listopada 2007 r. Ma staż pracy uprawniający go do przejścia na normalną emeryturę z osiągnięciem tego wieku. Pracodawca wręcza mu wypowiedzenie 31 sierpnia 2007 r., które spowoduje, że jego umowa rozwiąże się z upływem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, tj. 30 listopada 2007 r., a więc już po zakończeniu okresu ochronnego. Takie postępowanie jest nieprawidłowe.
Pamiętajmy, że przepisy chronią pracowników w wieku przedemerytalnym tylko przed wypowiedzeniem. Pracodawca może ich zatem zwolnić dyscyplinarnie, oczywiście jeśli zostały spełnione warunki do zwolnienia dyscyplinarnego, lub rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z przyczyn niezawinionych przez pracownika (a zatem wtedy, gdy pracownik choruje, sprawuje opiekę nad dzieckiem lub jest nieobecny w pracy z innych usprawiedliwionych przyczyn przez określony wart. 53 k.p. odpowiednio długi czas).

 

 

TRUDNE ROZSTANIA

Wypowiedzenie można wysłać listem, a nawet faksem

Każda umowa o pracę prędzej czy później przestanie obowiązywać. Gdy dzieje się to z inicjatywy zatrudnionego, rzadko rodzą się na tym tle konflikty. Gorzej jest, gdy to szef wręcza wymówienie

Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę wywołuje skutek prawny w chwili, gdy doszło do drugiej osoby w taki sposób, że mogła się zapoznać z jego treścią. Zgodnie z art. 60 kodeksu cywilnego pracodawca może wyrazić swój zamiar co do wypowiedzenia czy rozwiązania stosunku pracy przez każde zachowanie, które ujawnia jego wolę w sposób dostatecznie wyraźny. Co prawda - w świetle art. 30 § 3 kodeksu pracy - jego wypowiedzenie powinno nastąpić na piśmie. Nie jest to jednak warunek niezbędny dla skuteczności oświadczenia. Złożone inaczej również jest skuteczne.

Osobiście w firmie

Najczęściej do wręczenia wypowiedzenia dochodzi w siedzibie firmy. Nie jest to miły moment dla pracownika, jednak z reguły przyjmuje on do wiadomości ten fakt i związane z nim konsekwencje prawne. Czasem jednak dochodzi do dramatycznych sytuacji. Bywa, że zwalniany niszczy otrzymany dokument bądź odmawia jego przyjęcia. Takie działania są jednak nieskuteczne i nie opóźniają rozstania. Dla skuteczności wypowiedzenia nie ma bowiem znaczenia, czy pracownik przeczytał pismo albo czy je odebrał. Liczy się to, czy miał możliwość zapoznania się z jego treścią. Sąd Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się na ten temat. Przykładowo: w wyroku z 16 kwietnia 1995 r. (I PR 2/95) uznał, że oświadczenie woli zakładu pracy o rozwiązaniu umowy o pracę jest złożone pracownikowi z chwilą, gdy doszło do niego w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią, chociaż tego nie uczynił. Odmawiający przyjęcia wypowiedzenia nie może też z tego tytułu wywodzić korzystnych dla siebie skutków w postępowaniu przed sądem. Nie ma np. prawa domagać się przywrócenia terminu na wniesienie odwołania do sądu ani też powoływać się na to, że pracodawca nie poinformował go o możliwości, terminie i trybie odwołania. Potwierdził to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 4 marca 2004 r. (I PK 429/03). By zabezpieczyć się przed niekonwencjonalnymi zachowaniami podwładnych, przełożony powinien zadbać o to, by moment wypowiadania obserwowali świadkowie. Dzięki temu łatwiej wykaże przed sądem, że zatrudniony miał możliwość zapoznania się z treścią pisma. Jeżeli zwalniany odmówił jegoprzyjęcia, należy sporządzić notatkę i opisać w niej okoliczności zdarzenia.

List polecony

Pracodawca często nie ma możliwości osobistego wręczenia wypowiedzenia zatrudnionemu, bo np. uprzedzili go koledzy. Naturalnym rozwiązaniem wydaje się więc doręczenie wypowiedzenia za pomocą poczty. Ze względów dowodowych należy je wysłać listem poleconym. Dzięki temu firma udowodni fakt jego wysłania i odebrania przez adresata. Jeżeli pracownik odbierze przesyłkę od doręczyciela lub na poczcie, dniem złożenia wymówienia jest wówczas data odebrania listu poleconego. Złożenie wypowiedzenia będzie skuteczne także wtedy, gdy pracownik wyraźnie odmówi przyjęcia nadanej do niego przesyłki. Wypowiedzenie, które wróci do pracodawcy z adnotacją, że adresat odmówił odbioru, należy traktować tak, jakby dotarło do zwalnianego. Wynika tak z wyroku SN z 11 grudnia 1996 r. (I PKN 36/96).

Sposób na oponenta

Z reguły jednak pracownik, któremu pracodawca wysyła wypowiedzenie, spodziewa się tego i wszelkie awizowane przesyłki traktuje bardzo ostrożnie, lekceważąc pozostawiane przez listonoszy awiza. W takim wypadku powstają wątpliwości, czy pozostawione awizo stwarza możliwość zapoznania się z treścią korespondencji wysłanej z firmy. Orzecznictwo SN jest w tej kwestii rozbieżne. Stwierdził on 18 listopada 1999 r. (I PKN 375/99), że podjęcie przez pracownika zawiadomienia o przesyłce pocztowej skierowanej na jego adres przez pracodawcę nie jest równoznaczne z dojściem do niego zawartego w tej przesyłce oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią. Z kolei w wyroku z 5 października 2005 r. uznał, że nieodebranie z poczty pisma pracodawcy zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu, pomimo dwukrotnego awizowania tego pisma i braku wskazania przez pracownika przeszkód, które uniemożliwiałyby odebranie z poczty awizowanej przesyłki, nie przekreśliło skuteczności dokonania wypowiedzenia stosunku pracy.

Zwalniany faksem

Zatrudniający wysyłają niekiedy wypowiedzenia umowy o pracę faksem. O skuteczności tej formy zwalniania też rozstrzygnął SN w uchwale z 2 października 2002 r. (III PZP17/02). Sąd stwierdził, że doręczenie pracownikowi za pomocą faksu pisma wypowiadającego jest skuteczne, ale stanowi naruszenie art. 30 § 3 kodeksu pracy. Zwolniony w ten sposób może zatem dochodzić w sądzie pracy roszczenia o przywrócenie do pracy lub odszkodowania.

TOMASZ ZALEWSKI
Wręczaj przy świadkach
  • Aby skutecznie wręczyć wypowiedzenie, należy wykonać następujące czynności w takiej kolejności:
    Po pierwsze - przygotuj na piśmie w sposób prawidłowy wypowiedzenie umowy o pracę, tak by w trakcie rozmowy z pracownikiem nie było potrzeby zmiany jego treści.
  • Po drugie - poproś podwładnego na rozmowę, w trakcie której zamierzasz mudać wypowiedzenie, sprawdź, czy potwierdził swoje przybycie i obecność w pracy oraz czy przystąpił do jej wykonywania.
    Po trzecie - dopilnuj, byś miał świadka rozmowy. Nie zapraszaj pracownika do pokoju, zanim nie stawi się świadek (np. kadrowa).
  • Po czwarte - zawołaj zatrudnionego i wręcz mu oświadczenie o wypowiedzeniu. Nie będzie wówczas wątpliwości, w którym momencie rozmowy przedłożył pracodawcy zwolnienie lekarskie, czy zasłabł przed, czy po wręczeniu wypowiedzenia, czy później wybiegł z pokoju lub wręczył wniosek o urlop wychowawczy
Iwona Jaroszewska-Ignatowska Iwona Jaroszewska-Ignatowska, radca prawny prowadzący indywidualną Kancelarię Prawa Pracy w Warszawie

 

KOMENTARZE DLA RZECZPOSPOLITEJ

Prawo
Każdy pracownik powinien poznać swoje uprawnienia
06.10.2006, RM

Prawo
Kadrowcy już wkrótce zakopią się w papierach
12.09.2006, RM

Vademecum Rzeczpospolitej
Obowiązki pracodawcy w sprawach urlopowych
24.04.2006, IJ

Prawo
Czas pracy dłużej rozliczany
15.11.2005, MJ

Dobra firma
Po macierzyńskim daj wypoczynkowy
13.07.2005, GO

Dobra firma
Wypoczynek nie zawsze wtedy, kiedy chce pracownik
13.07.2005, GO

Prawo
Jaką zawrzeć umowę: o pracę, zlecenia, o dzieło
06.02.2003, RM

Vademecum Rzeczpospolitej
Jak zawrzeć umowę: o pracę, zlecenia, o dzieło;
Dział I: Zatrudnienie

05.02.2003, IJ RM

Vademecum Rzeczpospolitej
Wszystko o urlopach wypoczynkowych
15.05.2002, AT IJ

Prawo
Urlopy wypoczynkowe
23.04.2002, DP

Vademecum Rzeczpospolitej
Jak zatrudnić. Jak zwolnić. Wyjaśnienia - spis treści
11.04.2002, RM